poniedziałek, 2 września 2013

Rozdział Dziewiąty



 Weszłam pod prysznic, czułam jak po moim karku spływa zimna ochładzająca  woda. Umyłam włosy i spłukałam truskawkowy szampon. Owinęłam się puszystym ręcznikiem, podeszłam do okna chłopaków już nie było na dworze. Założyłam spodnie od dresu i luźną bluzkę. Nie suszyłam włosów, pozwoliłam im zostać mokre. Była dopiero siedemnasta, więc Casandry jeszcze nie było. Usłyszałam oburzenie w brzuchu, to chyba mój żołądek domagał się jedzenia. Zeszłam ba dół, Justin z Dominic' iem oglądali jakiś film. Otworzyłam lodówkę i wyjęłam mleko, nalałam do miski i wstawiłam do mikrofalówki. Oparłam się o blat i czekałam aż się zagrzeje, w tym samym momencie do kuchni wszedł Justin, po patrzył na mnie i zagwizdał.
 - Ładnie ci w dresie. - Uśmiechnął się, odwzajemniłam jego uśmiech.
 - Jak się czujesz? - Zapytał podchodząc tak blisko, że czułam jego oddech na swoich ustach.
 Dopiero  teraz zauważyłam jak piękne ma  oczy, wystające kości policzkowe i pełne usta. Mimo to wciąż wzrokiem wracałam do jego oczu, były takie hipnotyzujące. Po prostu mowę odbierało a serce zaczynało walić jak szalone. Przełknęłam głośno ślinę.
 - Dobrze, a dlaczego pytasz? - Odpowiedziałam starając się nie patrzeć w jego oczy, mimo to i tak spojrzałam i zaczęłam się roztapiać.
 - Tak po prostu. - Odpowiedział.
 Przybliżył się jeszcze bliżej patrząc mi w oczy, wstrzymałam oddech. Złapał mnie za tył głowy i dotknął swoimi ustami mój polik, całując go doszedł do ust. Kiedy chciał mnie pocałować zabrzmiał dzwonek mikrofali. Odsunęłam się od chłopaka spuszczając wzrok. Ominęłam go i szybkim krokiem poszłam do siebie.
 Usiadłam na łóżku, wciąż nie dowierzając co się przed chwilą zdążyło i mogło się zdarzyć, ciężko było poprzez chwilę oddychać. Gdy już oddychałam równomiernie przypomniałam sobie że nie wzięłam miski z mlekiem. Podeszłam do drzwi, ale się cofnęłam... Co jeśli on tam nadal jest, nie mogę tam zejść jak nigdy nic. Nie potrafię tak, przynajmniej nie dziś. Z powrotem usiadłam na łóżku, nie za bardzo wiedziałam co teraz mam zrobić. Sięgnęłam pilota i włączyłam telewizję, leciała jakaś telenowela, skrzywiłam się tylko i przełączyłam na kanał muzyczny. Położyłam się na plecach i patrzyłam na sufit.
                                   *****
                                  Claire
        To tylko przedsmak, moja przyjaciółka
      na pewno za chwilę coś doda.
    Proszę o komy. Obiecuję że Carola doda dłuższy hahaha.




2 komentarze: