sobota, 14 września 2013

Rozdział Dwunasty.

- Bardzo cię przepraszam. Wiesz, że cię Kocham i nie pozwolę aby coś ci się stało. Jak się dowiem, że ten drań znowu ci coś zrobił to przysięgam zabiję go. - Powiedział poważnie i usiadł obok mnie.
Ja nie wiedziałam konkretnie co do niego czuję, ale coś na pewno to było i było bardzo silne.
- Dobrze pojadę tam i przyjadę. Nic się nie stanie. A przynajmniej taka mam nadzieję. - Powiedziałam
- Ne mów tak. - Powiedział Justin i złożył na moich ustach namiętny pocałunek. Po czym wyszedł.
Ja wyciągnęłam z szafy walizkę i zabrałam tylko potrzebne  rzeczy na ten tydzień. Po czym poszłam spać. Obudziłam się rano ubrałam, uczesałam i poszłam na dół. Każdy patrzył sie na mnie z żalem, że tam muszę wracać wiedzieli, że tu mi jest bardzo dobrze. Spojrzała na mnie Casandra.
- No więc chyba czas jechać. - Powiedziała.
- Chyba tak - odpowiedziałam.
Miałam łzy w oczach Dominic wiedział już co sie dzieje i mi bardzo współczuł. Podszedł i mnie przytulił.
- Wszystko będzie dobrze.- Szepnął mi do ucha.
Ja go po tym delikatnie puściłam. I wyszłam na zewnątrz ciągnąc za sobą moją małą walizkę. Zobaczyłam Justina jak siedzi na krawężniku. Gdy mnie zobaczył to wstał.
- Hej - Powiedział
- Cześć - Odpowiedziałam
- Mam coś dla ciebie. - Powiedział i z kieszeni wyciągnął śliczny srebrny naszyjnik z przywieszką w kształcie serca.
- Dziękuję Bardzo - Odpowiedziałam i złożyłam delikatny całus na jego poliku.
Po czym wsiadłam do auta ze łzami w oczach a on przyłożył rękę do szyby a ja z drugiej strony to wyglądało jak romantycznie.  Po czym Casandra odjechała a ja patrzyłam na Justina do puki nie zniknął z horyzontu.  Było mi bardzo smutno i Casandra to widziała nie chciałam z nią rozmawiać nie obwiniam jej za to.  Gdy dojechaliśmy chciało mi sie wymiotować na widok sierocińca. Weszłam do środka i zobaczyłam jego patrzył na mnie jakby wiedział, że wrócę.

                                                                                ***
Carola nie mam weny przepraszam, że tak długo nic nie pisałam ale szkoła nauka wiecie sami :**

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz