Po chwili usłyszałam pukanie do moich drzwi i wszedł Dominic.
- Chodź na obiad. - Powiedział i wyszedł a ja zrobiłam to samo.
Czułam sie nie swojo w tym domu i z tymi ludźmi. Wszyscy usiedli do stołu a ja zrobiłam to samo. Zaczęłam jeść jak wszyscy. Obiad był bardzo smaczny nie to co w sierocińcu. Zjadłam wszystko podziękowałam i poszłam na górę. Położyłam sie na łóżku minęło jakieś 15 minut na moje oko.
- Wyjdź nad basen do Dominica kolega do niego przyszedł. - Powiedziała a ja zrobiłam to co chciała. Zeszłam na dół i wyszłam z domu za domem rzeczywiście był basen i to nie jaki wielki a wokół niego leżaki był też gril i stół. Usiadłam na jednym z leżaków zobaczyłam Dominica a obok niego stał przystojny brunet z piwnymi oczami spojrzeli na mnie i zaczęli o czymś rozmawiać speszyłam sie bo wiedziałam, że to o mnie.
Po chwili podszedł znajomy Dominica do mnie.
- Jestem Justin a ty ? - Powiedział Spojrzałam sie na niego.
- Ja Julie. - Odpowiedziałam
- Śliczne imię, gdzie twój kostium - Dał komplement po czym zadał pytanie.
- Ja dziś nie korzystam z basenu. - Powiedziałam.
- A rozumiem kobiece sprawy. - Powiedział i sie uśmiechnął.
- Nie do końca- Odpowiedziałam. Po czym poszedł i wskoczył do wody.
Podeszła do mnie Casandra.
- Mała zmiana planów teraz jedziemy do sklepu zbieraj się. - Powiedziała.
A ja poszłam za nią. Weszłyśmy do auta i pojechałyśmy po 15 minutach weszłyśmy do wielkiego centrum handlowego.
- Hmm To co pierwsze... Buty.. - Spytała i sama sobie odpowiedziała. A ja jej tylko przytakiwałam.
Weszliśmy do sklepu kupiła mi parę baletrin obcasy na wyjątkowe okazje i turkusowe conversy. Byłam szczęśliwa, że ktoś w końcu o mnie dba. Weszłyśmy do sklepu z sukienkami. Kupiła mi Dwie sukienki czarną i czerwoną. Miałam dość tych sklepów bo weszliśmy do jeszcze następnego kupiła mi z 20 bluzek które mi się podobały i różne spodenki, spodnie, leginsy,spódniczki.
- Masz piękną cerę więc nie potrzeba ci kosmetyków.- Powiedziała.
Weszłyśmy tylko po perfumy. Po czym poszłyśmy do salonu kosmetycznego zrobiła mi paznokcie u rąk i u nóg. Zrobiła mi jeszcze włosy przycięła wymodelowała. Wtedy wyszłyśmy z salonu.
- Czegoś jeszcze brakuje. Julie jak myślisz - Spytała mnie.
- Kostium - odpowiedziałam.
Wtedy weszłyśmy do sklepu i wybrałam sobie dwa kostiumy jeden kolorowy a drugi cały czarny. Casandra zapłaciła i pojechaliśmy do domu. Wyszłyśmy z auta.
- Idź sie przebierz w kostium i idź nad basen do chłopaków. - Powiedziała wtedy ja zabrałam torby i poszłam do siebie założyłam czarny kostium spojrzałam w lustro miałam pełno siniaków na brzuchu i nogach nie mogłam sie tak pokazać. Owinęłam się ręcznikiem i wyszłam. Usiadłam w tym samym miejscu co przedtem. Chłopaki sie na mnie spojrzeli. Podszedł Justin,
- I co masz kostium. - Powiedział..
- No mam - Odpowiedziałam.
- Idziesz do wody - Spytał.
- Nie -odpowiedziałam.
On wtedy odszedł i podszedł do mnie Dominic usiadł na tym samym leżaku co ja i patrzył w niebo. Po chwili szybko mnie złapał. I biegł w stronę wody..
- Nie, Nie , Nie - Krzyczałam a on nie zwracał na to uwagi i wrzucił mnie do wody. Ręcznik ze mnie spadł w wodzie a gdy opuściłam basen poczułam chłopaków wzrok na mnie.
- Co ci... - Powiedział Justin ale nie dokończył bo mu przerwałam.
- Zadowolony !! - Krzyknęłam do Dominica i poszłam do domu. Byłam zła zobaczyli moje siniaki na szczęście Casandry nie było na widoku aby mogła mnie zobaczyć.
***
Carola :**
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz