piątek, 30 sierpnia 2013
Prolog
Ból, gniew i cierpienie nie tylko psychiczne jak i fizyczne. Trzy krótkie słowa jakże proste w wypowiedzeniu, jednak mają wielkie znaczenie. Chociaż jedno z nich towarzyszy większości ludziom. Niestety ja też należę do tych ludzi, jednak mnie towarzyszą wszystkie trzy uczucia dzień w dzień od dnia moich narodzin. Moim jedyny domem w którym zabawiłam na dłużej jest sierociniec, jeżeli w ogóle można to nazwać domem. Często przenosili mnie Dobrodzień zastępczych taka jakby adopcja, ale za każdym razem wracałam tam skąd przyszłam. Do bidula. Co w całe mnie nie dziwi, ludzie którzy mnie przygarniali mówili ze jestem dzika, mało mówię i mało robię inaczej chodzące zombie. Tak to prawda boję się ludzi, a zwłaszcza mężczyzn, straciłam dziewictwo w wieku dziewięciu lat. Przyczynił się do tego jeden z opiekunów domu dziecka przez siedem lat do dnia dzisiejszego prawie co noc przychodzi i mnie gwałci, nie raz chciałam przyfasolić mu i uciec gdzie pieprz rośnie, ale wiem że to nie możliwe. Za każdym razem kiedy to robi jest bardzo brutalny, często tracę przytomność podczas stosunku, a jeśli nie to mnie bije w trakcie. Moim jedynym celem na tą chwilę jest doczekać moich osiemnastych urodzin, wtedy będę wolna i będę mogła zrobić że swoim życiem co będę chciała. Zostało mi jeszcze dwa lata, wtedy nie będę już molestowana, traktowana jak śmieć i nikt nie będzie już mnie podrzucić do tych zasranych rodzin zastępczych. W końcu opuszczę ten cały burdel.
****
Claire.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz